Nie umiałam uwierzyć w to co powiedział lekarz
- ale jak to :(
-Niestety za szybko jechał i się zderzył
Wszyscy sie pytli co się stało byłm taka zapłakana
-o oonn (nie umiałam się wysłowić)
-no co !! :(
-ma wcząs mózgu nie wiadomo kiedy się obudzi
(nie umiałam przestać płakać wszyscy mnie pocieszali)
-Chodz już jedziemy do domu lekarze nas powiadomią gdy się obudzi- powiedział Zayn
-ale ja chce zostać
-no jutro przyjedziemy jest późno chodz
Zgodziłam się byłam taka wyczerpana w końcu pojechaliśmy do domu, usiadłam na fotelu wierząc że się obudzi nagle zasnęłam.
Gdy Rano sie ubudziłam zadzwonił telefon był to Lekarz
-tak o co chodzi
-Pan Louis się obudził i chciał zebyście przyjechali
-dobrze bedziemy za 15 minut
-chłopaki jedziemy!!!
-gdzie?? - spytał Niall
-do szpitala lou się obudził
- to dobrze jedziemy!!
Po 15 min dojechaliśmy na miejsce weszliśmy do sali zobaczyliśmy Louisa z uśmiechniętą buźką szczerzył się do mnie
byłam taka zła na niego
-czemu jesteś zła - spytał Louis
- no a jak myślisz miałeś wypadek jeździsz nie ostrożnie
-no przepraszam ale to ta baba wjechała we mnie
-Dobrze nie denwerwuj się
Dostałąm drugi telefon zadzwoniła Milena że ma dla nas ważna nowine.
-kto dzwonił
-Milena ma dla nas ważna nowine będzie tu za 5 min
Mineło 5 min Milena weszła do sali
-jaka to sprawa ??? - spytał Louis
-No...... )
-no co :) ??
-Będziesz Tatą :) !!!
-Jak fajnie ciesze się (przytulił Milena)
-aa będziemy wujkami -krzykli chłopcy
Stałam tam i się cieszyłam wszedł do sali Lekarz z nowina że jak będzie się dobrze czuł to wyjdzie z szpitala ale okazało się ze nie ma wcząsu mózgu ponieważ pomylił wyniki innego pacjenta
(myślałam żę go zabije)
-Uspokój się - przytzymując mnie powiedział Harry
-Ale jak tak można aa dobra chodźmy już do domu
-pa Louis do jutra przyjedziemy o 13 :**
(Pocałowałam go w policzek na pożegnanie)... :**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz